Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Niemiecki szantaż w sprawie NS2

Dodano: 19/12/2017 - numer 1906 - 19.12.2017
Niemcy gotowi są przystać na mniej restrykcyjne przepisy dla elektrowni węglowych, jeśli Polska przestanie naciskać na zmianę unijnego prawa, która może zablokować budowę Nord Streamu 2 – wynika z nieoficjalnych informacji. – Ta propozycja to szantaż – komentują internauci.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal WysokieNapiecie.pl, Niemcy przedłożyły podobno Polsce „propozycję nie do odrzucenia”. W zamian za odstąpienie przez nasz rząd od starań o objęcie Nord Streamu 2 w całości unijnym prawem, co sprawi, że budowa gazociągu stanie się nieopłacalna, Berlin proponuje łagodniejsze przepisy dotyczące elektrowni węglowych, które stanowią podstawowe źródło energii w naszym kraju. 
O mniej restrykcyjne regulacje w sprawie energetyki węglowej Polska zabiega od dawna. Komisja Europejska zaproponowała rok temu pakiet aktów prawnych, które zakładają dekarbonizację energetyki. KE chce, aby elektrownie emitujące więcej niż 550 g CO2 na KWh nie mogły od 2025 r. korzystać z unijnego wsparcia, co w praktyce oznaczałoby, że siłownie węglowe stałyby się deficytowe. 
Dzięki negocjacjom rządowi udało się uzyskać zgodę KE na utworzenie w Polsce rynku mocy. To dobra wiadomoś?, bo zaproponowana przez esto?sk? prezydencj? wersja unijnych przepis?w zak?ada, ?e wszystkie kontrakty mocowe zawarte przed wej?ciem w??ycie nowych regulacji b?d? wa?ne a? do ich wyga?ni?cia. Oznacza to, ?e nowe polskie elektrownie w?glowe (Kozienice, Opole, Jaworzno, Tur?w) b?d? mia?y przez 15 lat zapewnione dodatkowe przychody z?rynku mocy, a?starsze bloki, kt?re zostan? zmodernizowane ? przez co najmniej pi?? lat. 
ć, bo zaproponowana przez estońską prezydencję wersja unijnych przepisów zakłada, że wszystkie kontrakty mocowe zawarte przed wejściem w życie nowych regulacji będą ważne aż do ich wygaśnięcia. Oznacza to, że nowe polskie elektrownie węglowe (Kozienice, Opole, Jaworzno, Turów) będą miały przez 15 lat zapewnione dodatkowe przychody z rynku mocy, a starsze bloki, które zostaną zmodernizowane – przez co najmniej pięć lat. 
Nie wiadomo jednak, czy estońskie propozycje ostatecznie zostaną zaakceptowane. Ponadto sytuacja się komplikuje, ponieważ kilka krajów UE, m.in. Niemcy, zażądało zaostrzenia przepisów. Zdaniem analityków groźba redukcji limitu 550 g może być próbą postawienia polskiej energetyki węglowej w jeszcze trudniejszej sytuacji i wykorzystania tego do zmiękczenia stanowiska naszego rządu. Stąd propozycja „transakcji” związanej z Nord Streamem 2.
Niemcy, choć mają największy wpływ na to, co dzieje się w UE, obawiają się, że działania Polski i innych krajów, a także niektórych unijnych komisarzy mogą zablokować budowę gazociągu. Komisja Europejska, proponując nowelizację przepisów w sprawie Nord Streamu 2, zaapelowała o priorytetowe potraktowanie sprawy, a przedstawiciele Parlamentu Europejskiego zapewniają, że takiej nowelizacji mogą dokonać w ciągu kilku miesięcy.
Na wiadomość o niemieckiej propozycji gwałtownie zareagowali internauci. „Bezczelność Berlina sięga zenitu! Szantaż, groźby, pogarda... Nic się nie zmienia przez wieki!” – napisał jeden. A inny zaproponował: „Może w odpowiedzi na taki dyktat powołać społeczny komitet bojkotu niemieckich marketów w Polsce? 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze