Sędzia „zapomniał” o demokracji

Sposób, w jaki sędzia Rafał Wagner uzasadnił nałożenie na mnie rocznego zakazu publikowania artykułów dotyczących Zbigniewa Bońka, budzi wiele obaw. Prezes PZPN został w nim uznany za osobę nietykalną, której wolno więcej niż innym. To bardzo niebezpieczny precedens. Sędzia Wagner „zapomniał” w uzasadnieniu o fundamentalnej zasadzie wolności słowa i prawie społeczeństwa do informacji. A przecież Zbigniew Boniek stoi na czele związku zarządzającego narodowym dobrem, jakim jest piłkarska reprezentacja Polski. Nie mówiąc o tym, że PZPN jest finansowany z budżetu państwa i spółek skarbu państwa. Nie wyobrażam więc sobie, aby postanowienie to nie zostało uchylone. Takie kneblowanie dziennikarzy to standard na Białorusi Łukaszenki lub w 
93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl