PiS nęci przedstawicieli opozycji

fot. Leszek Szymański/PAP
fot. Leszek Szymański/PAP

POLITYKA \ Rekonstrukcja rządu

W tym tygodniu kolejna tura negocjacji w ramach Zjednoczonej Prawicy. Rozmowy koalicyjne, które jeszcze tydzień temu odbywały się w przyjemnej atmosferze, powoli się zaostrzają. Wciąż jest wiele niewiadomych. Dużym znakiem zapytania jest to, czy Prawu i Sprawiedliwości uda się pozyskać dodatkowych posłów opozycji.

Z pewnością w ramach rekonstrukcji rządu zmniejszy się liczba ministerstw, ale nie wiadomo o ile. Wiadomo już, że do lamusa odeszła wersja o redukcji o 50 proc. Ograniczenie najpewniej nastąpi o jedną trzecią.

Coraz bardziej pewne robi się to, że z rządu zniknie dotychczasowy minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Ponoć jego miejsce mogą zająć obecna szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska lub Marek Gróbarczyk, którego Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej miałoby zniknąć.

Ferment w PSL

Coraz mniej prawdopodobne wydaje się to, aby resort rolnictwa trafił do kogoś z Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Wszystkie karty są w ręku polityków Prawa i Sprawiedliwości – mówi Jarosław Sachajko z Kukiz’15, który przez dziennikarzy był przymierzany do funkcji ministra.

Dziś zapytany przez nas polityk mówi, że współpraca z rządem to kwestia realizacji programu. – Kukiz’15 ma swój program rolny, który jest podobny do tego, który PiS głosił w 2014 r. Jednocześnie jest kilka innych ustaw, które moglibyśmy zaprezentować, np. o sędziach pokoju i o zatrudnieniu. Jest pole do współpracy – mówi „Codziennej” Jarosław Sachajko, który jednocześnie podkreśla, że nie zgadza się na rolę straszaka na Solidarną Polskę.

Wypowiedzi Jarosława Sachajki wywołały ferment w szeregach PSL. Do tego dołożyły się wypowiedzi prezesa PiS. – Rozmawialiśmy z panem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i rzeczywiście jest trochę inny niż niektórzy politycy PSL, z którymi zdarzało nam się rozmawiać w okresie ostatnich 30 lat, ale generalnie rzecz biorąc, ten człowiek wydaje się stać jednoznacznie po drugiej stronie. (…) Wiemy, że są tam tacy, którzy chcieliby inaczej, ale są obecnie za słabi, by coś zmienić – powiedział „Sieci” Jarosław Kaczyński.

Ludowcy potrafią się odnaleźć w PiS

W weekend posłowie PSL zajęci byli interpretowaniem i prostowaniem wypowiedzi prezesa PiS i odcinaniem się od ewentualnej współpracy. – Jeśli Jarosław Sachajko sugeruje, że Kukiz’15 powinien wejść w koalicję z PiS, to ma pełną autonomię w ramach Koalicji Polskiej. Przy każdej rekonstrukcji te rozmowy są długie, irytują opinię publiczną. To decyzja Kukiz’15, co zrobi ze swoją podmiotowością. Dementuję plotki o rozmowach Władysława Kosiniaka-Kamysza z premierem Mateuszem Morawieckim. Podkreślam, że ani PSL blisko do PiS, ani PiS z PSL po drodze – mówił Marek Sawicki w „Śniadaniu w Polsat News”.

Sam Sawicki w partii uchodzi za polityka, który byłby skłonny rozmawiać z PiS. Inni ludowcy przestrzegają jednak przed losem wcześniejszych „przystawek” partii rządzącej, czyli Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin.

Warto jednak zauważyć, że transfery z PSL do PiS zdarzały się wielokrotnie, a poszczególni posłowie ludowców nie mają się źle w szeregach partii Jarosława Kaczyńskiego. Zbigniew Kuźmiuk, Janusz Wojciechowski i Angelika Możdżanowska działają w instytucjach UE.

Byłaby większość konstytucyjna?

– Nie jest tajemnicą, że przed wyborami parlamentarnymi Paweł Kukiz pierwsze kroki skierował do Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy jednak posłowie PiS mówili, że nie ma sensu z nim rozmawiać, bo i tak nie dostanie się do Sejmu. Politycy Zjednoczonej Prawicy się przeliczyli. Pewnie gdyby myśleli inaczej, mówilibyśmy dziś o większości konstytucyjnej – mówi „Codziennej” Jarosław Sachajko.

Rozmowy dotyczące koalicji jeszcze potrwają. Warunki stawia Solidarna Polska, która w zamian za rezygnację z Ministerstwa Środowiska chciałaby się zająć nadzorem nad sportem. To nadal jednak hipotetyczne scenariusze.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl