Nowe prerogatywy Trzaskowskiego

OBYCZAJE \ Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wybrał się w sobotę na urodziny znajomej. Były one organizowane w modnym warszawskim klubie położonym nad Wisłą. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie to, że postanowił się wdać w sprzeczkę z didżejką. Trzaskowski próbował wymusić na niej zmianę muzyki na „coś bardziej tanecznego”, powołując się na to, że... „to jego miasto”. Rafałowi Trzaskowskiemu oraz jego znajomym nie podobała się muzyka, którą tej nocy puszczały imprezowiczom didżejki. Na nagraniu, które otrzymała redakcja witryny Pudelek.pl, widać, jak prezydent Warszawy domaga się puszczenia „czegoś bardziej tanecznego”, powołując się przy tym na pełnioną przez siebie funkcją. – Moje miasto, weźcie to troszeczkę pod uwagę – mówił Trzaskowski
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze