Hasło wyborcze Trzaskowskiego w praktyce

Przypomnę, że Rafał Trzaskowski startował w wyborach na prezydenta stolicy pod hasłem „Warszawa dla wszystkich”. Przed paroma dniami jego wyborcza dewiza uległa jednak radykalnej przemianie. Pan prezydent oświadczył, że Warszawa jest jego miastem. Nie była to jednak deklaracja miłości do stolicy (faktycznie, osoby identyfikujące się z Warszawą często tak mówią) lecz argument użyty w jednym ze stołecznych klubów, który spowodować miał zmianę wykonywanej tam muzyki. Innymi słowy, Trzaskowski zakomunikował: ja tu decyduję i macie zagrać tak, jak zechcę. Radny PiS Wiktor Klimiuk uważa, że prezydent uznał się za właściciela miasta i jego mieszkańców. Myślę, że problem jest znacznie poważniejszy. Zademonstrowany sposób myślenia Trzaskowskiego był i nadal jest charakterystyczny dla niejednego
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze