Esbek na urzędzie, emerytury ci ubędzie

Decyzja sędziego Józefa Iwulskiego, absolwenta Centrum Szkolenia Wojskowej Służby Wewnętrznej im. Feliksa Dzierżyńskiego i kapitana WSW delegowanego przez komunistyczne służby do Sądu Najwyższego, nie zaskakuje swoją treścią, a jedynie bezczelnością. Do tej pory resztki bezpieki pozostałe w życiu publicznym starały się załatwiać swoje sprawy za pewną zasłoną, udając, że z korzystnymi dla nich decyzjami nie mają nic wspólnego. Tym razem stało się inaczej. Sąd Najwyższy, po raz kolejny zresztą, wszedł w rolę Trybunału Konstytucyjnego i próbuje podważać zapisy ustawy, która wprost mówi, że esbecy nie mają specjalnych praw do emerytury. Nie było tam mowy o tym, że trzeba relatywizować pracę na rzecz okupanta w zbrodniczej organizacji. Mimo to kapitan
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl