Stopniowe wycinanie tradycji

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie biurowca wzniesionego na gruzach 90-letniego kina Atlantic – nawet wtedy, gdyby powstało tam arcydzieło architektury. Nie mogę też zrozumieć, dlaczego mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków Jakub Lewicki wydał zgodę na rozbiórkę najstarszego kina istniejącego obecnie w stolicy. Urzędnik powołany do ochrony naszego dziedzictwa i tradycji, który akceptuje niszczenie tych wartości, po prostu nie wykonuje swoich obowiązków. Sytuacja taka szczególnie bulwersuje w Warszawie, która po zniszczeniach wojennych i stalinowskim burzeniu całych kwartałów spalonego miasta wymaga wyjątkowej troski i stanowczej obrony każdego skrawka zabudowy, niosącego w sobie tożsamość i tradycję. Bez ich utrzymania i pielęgnowania
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl