Kto naprawdę sieje nienawiść?

„Czarnek nie ma prawa istnieć w żadnej polityce, nie tylko polskiej, chyba że w państwie totalitarnym”, „...ten homofob, nieuk i cham będzie personifikacją poziomu umysłowego obecnej władzy oraz jej zaplecza intelektualnego”. Te i tym podobne spektakle nienawiści i chamstwa płynące z ust polityków opozycji przechodzą niemal bez echa po lewej stronie przestrzeni publicznej. Nie słychać oburzenia celebrytów choć w części podobnego do tego, z jakim traktowali wypowiedzi z prawej strony, wyolbrzymiane do granic absurdu. Politycy opozycji mogą profesora KUL odczłowieczać, obrażać, symbolicznie eliminować. Im wolno, bo działają w imię wyższych wartości, takich jak troska o prawa środowisk LGBT? Może ambasadorowie 50 krajów powinni się zainteresować mową nienawiści, ale płynącą z ust tych,
90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze