Tureccy najemnicy wspierają Azerbejdżan

fot. AZIZ KARIMOV/Reuters/Forum
fot. AZIZ KARIMOV/Reuters/Forum

GÓRSKI KARABACH \ Apele o rozejm bez odzewu

Kolejne dowody wskazują na to, że Turcja coraz bardziej angażuje się militarnie w azersko-ormiański konflikt o Górski Karabach. Wydarzeniom bacznie przygląda się Rosja, która stoi po stronie Armenii. Wczoraj zaś prezydenci Rosji Władimir Putin, Francji Emmanuel Macron i USA Donald Trump we wspólnym oświadczeniu zaapelowali do władz Erywania i Baku o natychmiastowe wstrzymanie działań zbrojnych. Prezydent FR Władimir Putin chce się pokazać jako przywódca, który wzywa obie strony walk w Górskim Karabachu do deeskalacji napięć. Tak wynika ze środowej rozmowy telefonicznej, którą odbył z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. On także przekonuje, że tylko na drodze dyplomacji można dojść do stabilizacji w spornym regionie. Jak na razie na to się jednak nie
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze