Sędziowski wstyd bez miary!

Sędzia Beata Morawiec oświadczyła, że nie stawi się na rozprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego dotyczącej uchylenia jej immunitetu. Jej zdaniem bowiem ta izba nie jest niezawisłym sądem. Tymczasem według prokuratury sędzia miała dopuścić się wielu przestępstw natury kryminalnej, w tym przyjąć korzyść majątkową za korzystny dla oskarżonego wyrok. Taki zarzut jest bodaj najcięższym, jaki można postawić sędziemu, albowiem trudno wyobrazić sobie kogoś bardziej niegodnego niż sprzedajny sędzia. O winie i karze orzeknie sąd w procesie, w którym oskarżonej przysługiwać będą wszelkie gwarancje prawa do obrony. Medialna szopka, jaką uskuteczniają sama podejrzana oraz jej polityczni sprzymierzeńcy z Adamem Bodnarem włącznie, wskazuje jasno, że od samego początku nie chodziło o obronę rzekomo
72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze