Antycovidowcy jak pacyfiści

Sekta antycovidowców jest zabawna w swoim radykalizmie. Czytam, jak bardzo i ostatecznie się kompromituję oraz że Lisiewicz był kiedyś odważny, a teraz się sprzedał. I ziewam sobie. Ojej, aż tak? Strach się bać! Cechą sekciarzy jest niedostrzeganie własnej wtórności, wszystkie bluzgi to kopiuj-wklej z innych sekt. Gdyby Lisiewicz, niegdysiejszy buntownik, miał iść za modami, zamiast kontestować PRL-bis zapisałby się do Owsiaka. Antycovidowcy przypominają pacyfistów protestujących przeciw wojnie w Wietnamie. We własnym mikroświecie szlachetnych, bo źle jest zabijać, w skali makro – sojuszników Sowietów. Żałosne są w mikroświatach antycovidowców okrzyki, jaką nową sprzeczność wykryli w decyzjach urzędników. I nieumiejętność łączenia faktów – jakie jest psychologiczne znaczenie masek, jak
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze