Ostatnie szlify przed Dakarem

SPORTY MOTOROWE \ Rajd Andaluzji ekipa ORLEN Teamu może uznać za udany. Szczególnie pomyślny okazał się dla Kamila Wiśniewskiego, który zajął trzecie miejsce w klasyfikacji quadów. Pokonane kilometry z pewnością będą też wartościowe dla motocyklisty Adama Tomiczka, który w klasyfikacji generalnej zajął 10. miejsce. Dla zawodników ORLEN Teamu był to przede wszystkim ostatni oficjalny sprawdzian przed Rajdem Dakar.

– Cały rajd uważam za udany – powiedział Wiśniewski. – Testowaliśmy kilka rozwiązań przy quadzie, które oczywiście się sprawdziły, choć nie wszystkie. Rajd był bardzo szybki, bardzo fajny. Miałem małe problemy z chłodzeniem quada na trzecim etapie, więc musiałem trochę odpuścić, żeby dojechać do mety. Na ostatnim etapie jechałem długo za dwoma motocyklistami, którzy jechali dość wolno, a ja nie miałem możliwości ich wyprzedzić. Udało mi się to dopiero przed samą metą – powiedział zawodnik ORLEN Teamu.

Bardzo mocna obsada motocyklistów zgromadziła całą światową czołówkę, która już za kilkanaście tygodni spotka się ze sobą na trasie Rajdu Dakar. W tym gronie dobre, 10. miejsce zajął Adam Tomiczek. 

– Cieszę się, że po tak długiej przerwie miałem okazję wystartować na motocyklu dakarowym z wykorzystaniem roadbooka. Zawody były bardzo mocno obsadzone, pojawiły się wszystkie teamy fabryczne, które chciały się sprawdzić przed Rajdem Dakar. Trasa była szybka i niebezpieczna, było dużo krętych dróg w terenie, w którym nie było widać, co będzie działo się dalej, więc naprawdę trzeba było mocno uważać. Poziom zawodów był bardzo wyrównany, różnice pomiędzy zawodnikami były liczone w sekundach, a nie w minutach. To było dobre przetarcie przed Dakarem – podsumował swój występ Tomiczek. 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl