Reżim chce mordować obywateli

fot. Maxim Guchek/TASS/Forum
fot. Maxim Guchek/TASS/Forum

BIAŁORUŚ \ Aresztowania opozycjonistów i grzywny dla dziennikarzy

Władze w Mińsku zapowiedziały, że w razie potrzeby milicja i funkcjonariusze OMON zamienią gumowe pałki i gaz na broń palną przeciwko obywatelom, którzy od ponad dwóch miesięcy domagają się ustąpienia Alaksandra Łukaszenki. Protesty na ulicach nie ustają, a podległe reżimowi służby nie mają litości nawet dla emerytów.

Trudno oszacować, ile osób zostało rannych w protestach trwających od 9 sierpnia, czyli od dnia, kiedy władze w Mińsku sfałszowały wybory prezydenckie i ogłosiły zdecydowane zwycięstwo Alaksandra Łukaszenki nad Swiatłaną Cichanouską. Każdego dnia demonstracji na Białorusi zatrzymywanych jest kilkadziesiąt osób. Liczba ta wzrasta do kilkuset w weekendy, kiedy na ulicach białoruskich miast gromadzi się 

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze