Łukaszenka na politycznym katafalku

Oficjalnie kadencja Alaksandra Łukaszenki na stanowisku prezydenta Białorusi upływa 5 listopada. Po jego groteskowym tajnym „zaprzysiężeniu” wiele krajów pospieszyło z oświadczeniami, że tego nie uznaje i że białoruski satrapa stracił całkiem legitymację do rządzenia. Jednak to pierwszy krok. W pełni nielegalnym prezydentem stanie się właśnie 5 listopada. Będzie pariasem międzynarodowym i nic mu nie pomoże, że jest uznawany przez Rosję i Chiny. W dobie globalizacji nie da się tak funkcjonować. Co gorsza dla niego, widać, że nie ma również żadnego pomysłu na odzyskanie w społeczeństwie białoruskim legitymacji do rządzenia, poza stosowaniem coraz brutalniejszej przemocy. Ma na to za małe możliwości intelektualne, delikatnie mówiąc. Nie jest w 

     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze