Wróg mój powszedni

FELIETON \ Szukanie wroga, by potem móc go bezwzględnie zwalczać, to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów zatrucia polskiej przestrzeni publicznej

Nominacja prof. Przemysława Czarnka na ministra edukacji nauki i szkolnictwa wyższego oraz echa tej decyzji ujawniają, jak niewiele potrzeba, aby stać się obiektem medialnego ostrzału z powodu niepoprawnych politycznie poglądów. Widać tu charakterystyczne dla naszego życia publicznego zjawisko polegające na wyszukiwaniu wrogów po prawej stronie sceny politycznej, szczególnie tych, którzy występują przeciw ideologii LGBT. Do zgranego duetu opozycji i zaprzyjaźnionych mediów jakiś czas temu dołączyły środowiska LGBT, które dbają o to, żeby co jakiś czas obrać sobie obiekt ataku i publicznie go niszczyć. Profesor KUL już od dłuższego czasu był na celowniku środowisk mniejszości seksualnych, bo kilka razy publicznie krytykował ideologię LGBT, czasem językiem
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze