O chłopaku, lisku i traktorze

#Światy Równoległe

Taki byłem pewny, że napiszę Państwu coś wesołego, że dopiero w nocy siadłem do pisania. Szybciutko tekst Sylwii wyślę i jeszcze zdążę się wyspać. Tak sobie myślałem. Okazało się, że wcale się nie wyspałem, a tekst wyszedł może i wesoły, ale z dylematem na końcu. Pewność siebie bywa bowiem zgubna. Przekonałem się o tym nie tylko ja, pisząc ten tekst, lecz także cała rzesza złodziei, ludzie chcący ratować lisy, a i menedżerka Igi Świątek też się o tym przekona. Oczywiście dylemat będzie na końcu, a Iga Świątek na początku. Wielką nam sprawiła radość. Śledząc informacyjny potok, jaki wylał się po sukcesie tenisistki, trafiłem na wypowiedź jej menedżerki na konferencji prasowej. Wypowiedź ważna, bo o serce pani Świątek
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze