Ból feministki najważniejszy

Pamiętają Państwo aferę o wizytę Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu? Artyści pisali piosenki, a publicyści oburzali się, że czyjś ból jest lepszy niż ból kogoś innego. Mniej więcej te same osoby teraz uzasadniają strajki kobiet bólem i emocjami, czyli inaczej mówiąc: gniewem. Pragną przekonywać, że ich uczucia były na tyle ważne, że usprawiedliwiają ewidentne łamanie prawa w okresie pandemii. To oczywiście naigrawanie się z tysięcy ludzi, którzy np. musieli zrezygnować z organizacji wesela przez pandemię, fanów i kibiców, którzy nie mogli brać udziału w ważnych dla siebie imprezach masowych, czy chociażby milionów katolików w Polsce. Mogę mówić za siebie i w sumie w ostatnich miesiącach musiałem pogodzić się z tym, że nie
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze