Kierowca potrzebny coraz mniej

MOTORYZACJA \ Volkswagen Arteon 2,0 TDI 240 KM R-Line

Kiedyś ktoś, kto posiadł tajniki automobilu i umiejętności wystarczające do jego prowadzenia, był ustawionym na całe życie gościem. Mój tata, gdy zrobiłem w zamierzchłej przeszłości prawo jazdy, powiedział mi: „Przynajmniej masz w ręku jakiś fach”.  Stanowiło to nie tyle dowód niewiary mojego ojca w moje możliwości intelektualne i perspektywę dalszej edukacji, ile raczej pewnej nadziei na świetlaną przyszłość potomka w roli szofera. Te czasy bezpowrotnie minęły, zdaje się. Dzisiejsze samochody prowadzą się same, a człowiek za kierownicą sprowadzony został niemal do funkcji obserwatora. Tego typu refleksję miałem po tygodniowym spotkaniu z najnowszym i najnowocześniejszym dzieckiem Volkswagena – Arteonem. O bezpieczeństwo kierowcy dbają tutaj liczne czujniki i systemy. Aktywny
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze