Listopadowo

Coraz trudniej jest nam żyć we wspólnym domu, smutna prawda coraz bardziej oczywista, nie wiadomo, co jest gorsze – dziadek komuch czy też wnuczek ogłupiony anarchista. Dawnych cięgów zapomniały nawet kości, a sukcesów wspominanie takie rzadkie, więc bezkarnie poniżone są świętości, a łajdacy opluwają własną matkę. Ale trudno, chociaż ciężko, chociaż boli, piękne lata się zmieniają w brzydkie zimy, lecz nie damy się z tej Polski wy...prowadzić, przeczekamy, przeżyjemy, wybaczymy!
95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze