Osłabiona Legia gorsza od Śląska

Bez kapitana Jakuba Karolaka i amerykańskiego podkoszowego Earla Watsona Legia musiała stawić czoła Śląskowi Wrocław. Sukces był blisko, ale się nie udało. Warszawianie przegrali po dogrywce. Pomimo braków kadrowych to legioniści lepiej zaczęli spotkanie − udane akcje Dariusza Wyki, Justina Bibbinsa i Jamela Morrisa dały warszawianom prowadzenie 6:0. Wrocławianie odpłacili się trafieniami Ivana Ramljaka i większą intensywnością w grze obronnej. Nie zatrzymało to podopiecznych trenera Wojciecha Kamińskiego, którzy rozciągając grę, znajdowali czyste pozycje i wykorzystywali je. Szczególnie aktywny był Grzegorz Kulka, który sprawiał wiele kłopotów rywalom. Warszawianie prowadzili już 17:7, ale końcówka pierwszej kwarty to lepsza gra gospodarzy, którzy zmniejszyli
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze