Rosyjski świat się kurczy

Zdecydowane zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Mołdawii Mai Sandu, opowiadającej się za zbliżeniem kraju z UE i USA, nad prorosyjskim prezydentem Igorem Dodonem to kolejny dowód na słabnięcie wpływów Rosji w przestrzeni posowieckiej. Zaczęło się parę lat temu od Ukrainy, a w tym roku proces przyspieszył – niekończące się protesty na Białorusi po sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach, przewrót w Kirgistanie, przegrana Armenii (przy bierności Rosji) w wojnie z Azerbejdżanem wspieranym przez Turcję. A teraz Mołdawia, gdzie po wielu latach dominacji opcji prorosyjskiej i ludności rosyjskojęzycznej szala przeważa na stronę opcji prozachodniej, proeuropejskiej i prorumuńskiej (nie zapominajmy o historycznych związkach
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze