Kraj Kwitnącej Wiśni w anegdocie

INNA JAPONIA \ Minimalizm i pokora wyznawców zen

Odkąd Lech Wałęsa rzucił hasło uczynienia z Polski drugiej Japonii, zainteresowanie w naszym narodzie Krajem Kwitnącej Wiśni znacząco wzrosło. Jednak autor tego hasła, pełniąc funkcję głowy państwa, w zasadzie nic nie zrobił, aby na polski grunt przenieść z Japonii rzeczy godne naśladowania. Bardzo wiele japońskich anegdot związanych jest z religią zen. Ta postawa swoistego życiowego stoicyzmu kształtowała i kształtuje Japończyków, choć ich anegdoty wydają się czasem nieco surrealistyczne. Rozlana herbata i śmierć filiżanki Choćby ta o mistrzu zen Nan-in, który kiedyś zaprosił do swojego domu pewnego profesora chcącego zgłębić buddyzm. Nan-in przygotował herbatę, po czym zaczął ją wlewać do filiżanki gościa. Napełniwszy ją, lał ją dalej.
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze