Egzotyka bez węża

NIEZNANE ZAKĄTKI \ Rezerwat Kulak

Tego rezerwatu wcześniej nie znałem. Trudno się zresztą dziwić – powierzchniowo odpowiadający rozmiarom niewielkiej wsi teren ma prawo wtopić się w okolicę. I zarazem zadziwić każdego, kto wykaże się choćby odrobiną wysiłku, by go eksplorować. Co pan tutaj robi?! – dwudziestokilkuletni chłopak pozostawia swój rower przy pobliskim drzewie i resztę trasy w moim kierunku pokonuje już pieszo. Jest wyraźnie zdenerwowany. – Zdjęcia… – odpowiadam zupełnie zaskoczony jego pytaniem. Nigdzie nie widziałem znaku sugerującego, żeby miejsce, po którym buszuję z aparatem już od kilku godzin, było terenem prywatnym. A jak mniemam, o to właśnie się rozchodzi. – A zapytać się to nie łaska?! – wykrzykuje dalej. – Ale o co? – jestem nadal mocno
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze