Masakra w Zrębinie

Z błahego powodu dokonano okrutnej zbrodni na oczach kilkudziesięciu osób, a mimo to świadkowie długo milczeli. W wigilijną noc 1976 r. na drodze z Połańca do wsi Zrębin znaleziono zwłoki 25-letniego Stanisława Łukaszka, jego 19-letniej ciężarnej żony Krystyny i 12-letniego brata kobiety Mieczysława. Początkowo ich śmierć uznano za skutek wypadku drogowego.

Podczas śledztwa zaczęto jednak odkrywać liczne nieścisłości w zeznaniach świadków. Jeden z mężczyzn twierdził wprost, że to był mord, niestety człowiek ten wkrótce zginął (rzekomo się utopił). Powoli też pękała zmowa milczenia wśród mieszkańców wsi. Jednych gryzło sumienie, inni wystraszyli się więzienia za składanie fałszywych zeznań. Prawda okazała się przerażająca!

Jan Sojda był

     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze