W Unii wszyscy jesteśmy równi

Unia Europejska to nie grupa znajomych, którzy wspólnie spędzają czas, a liderem paczki jest najbardziej lubiany kolega. To największa w historii niewojskowa inicjatywa polityczna, której celem jest obrona wspólnych interesów. Nie ma tutaj miejsca na spontaniczność, wszystkie działania muszą znajdować oparcie w traktatach europejskich i innych aktach prawnych, które regulują funkcjonowanie Unii Europejskiej. Zdaje się tego nie rozumieć nasza opozycja, która gdy rządziła, przyzwyczaiła nas do tego, że horyzontem jej działania jest ciepła woda w kranie, a za przyjacielskie poklepywanie po plecach na europejskich salonach jesteśmy gotowi na wszelkie ustępstwa. Dobre relacje są ważne, ale nie mogą przysłaniać nam naszych interesów. Jesteśmy tak samo

     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze