Pani Lempart i dziennikarskie tresowane foki

Strajk Kobiet dał wczoraj próbkę, jak będzie wyglądała wolność słowa i demokracja, gdyby Lewicy i przyległościom udało się dojść do władzy. „Psów nie wpuszczamy” – tak mniej więcej powiedziała pani Suchanow, a jej odźwierny pan Rafał zatrzasnął drzwi, nie bacząc na nogi i ręce dziennikarzy, w tym także pań. W pewnym momencie Marta Lempart zarządziła nawet zamknięcie rolety antywłamaniowej. Na konferencję ogłoszoną publicznie nie weszli więc ludzie z „Gazety Polskiej”, Telewizji Republika, TVP, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”. Wpuszczono tylko klakierów pani Lempart. To gwarancja, że nie padną pytania o kamienice i inne biznesy przedsiębiorczych kobiet. Nie można też zobaczyć, jak na 270 metrach wynajmowanych za bezcen od

60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze