Most Baszta

SZWAJCARIA SAKSOŃSKA \ Most Bastei

Konstrukcja tego mostu w niczym nie przypomina typowego, antropogenicznego udziału w „poprawianiu natury”. Jest wręcz odwrotnie. Gdyby go tu nie było, trzeba by było go po prostu wymyślić.

Przewalony pień. Olbrzymi głaz. Pionowa ściana. Mroczna grota. Kilka kikutów okolicznych świerków. I ta mistyczna mgła. Rzeczywiście, trudno się dziwić, że dla samego Caspara widok ten był nad wyraz inspirujący. Pobudzający jego – i tak już przecież niezwykle bujną – wyobraźnię romantyka. Artysta nie musiał więc długo chodzić z wizją kolejnego obrazu w głowie. W tym przypadku bowiem nie było już nad czym myśleć. Nie było czego poprawiać. Wystarczyło fotograficznie przedstawić zapamiętany pejzaż. I Caspar zapamiętał. Raz, drugi, trzeci. Tak powstały jego

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze