Ścieżka Gawłowskiego

Nie wiem, czy cieszy mnie to, że jeleniogórska prokuratura postawiła zarzuty Sławomirowi N. I to nie dlatego, że uważam go za krystalicznie uczciwego, ale raczej z powodu czasu, jaki spędzono nad tą sprawą. W zasadzie szczegóły poznaliśmy już lata temu i wiedzieliśmy, że nie wszystko z kontraktami pomiędzy Mazowieckim NFZ a prywatną kliniką było w porządku. Mimo to prokuratorom zajęło aż pięć lat stworzenie aktu oskarżenia. Przed nami jeszcze lata postępowania przed sądami, gdzie bynajmniej nie należy się spodziewać sprawiedliwości, lecz raczej cyrku z udziałem tych samych co zawsze prawników. Sławomir N. na pewno będzie się śmiał w głos, bo wie, że zarzuty dla jego wyborców już nic nie znaczą. Będzie więc kopiował Stanisława Gawłowskiego, który dowiódł, że nawet siedząc w bagnie po 

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze