Mocny koniec Wróblewskiego

fot. Twitter.com/TeamORLEN/d
fot. Twitter.com/TeamORLEN/d

RAJDY SAMOCHODOWE \ Podium na Słowacji

To była udana końcówka roku w wykonaniu załogi ORLEN Teamu. Kacper Wróblewski i Jakub Wróbel zdobyli tytuł wicemistrzów Słowacji, a w sobotę wystąpili w Tor Modlin Rally Show.

Ściganie na Słowacji skończyli z przytupem, wygrywając ostatni odcinek specjalny na Slovaka Ringu. Dało im to drugie miejsce, a że była to podwójnie punktowana runda, w nagrodę przypadł im tytuł wicemistrzów Słowacji.

– Po tym szalonym sezonie to dla nas wielka nagroda. Bardzo się cieszę. Oby ta końcówka zwiastowała dobry kolejny sezon. Po dramatycznym poranku, kiedy to złapaliśmy kapcia i straciliśmy 40 sekund, ruszyliśmy w pogoń i na każdym odcinku nadrabialiśmy wiele sekund. Udało się! Na końcu wyprzedziliśmy braci Kotarba. Dojechaliśmy przed nimi, na drugim miejscu, co dało nam wicemistrzostwo Słowacji w rajdach samochodowych – mówił na mecie uśmiechnięty od ucha do ucha Wróblewski.

Miał to być ostatni start w tym roku, ale Wróblewski z Wróblem zdecydowali się także wziąć udział w Tor Modlin Rally Show.

To nowa impreza w rajdowym kalendarzu, której inicjatorem jest legenda rajdów samochodowych – Leszek Kuzaj. Na starcie pojawiło 46 załóg. – Do Modlina nie przywozimy skody fabii R5, a forda fiestę proto o mocy około 400 koni. Mam nadzieję, że to auto da nam nie mniej przyjemności z jazdy niż skoda – mówił przed startem.

Impreza była niezwykle widowiskowa. Zespoły miały do pokonania dziewięć odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 34 kilometrów. Zwieńczeniem był udział w wieczornym Kryterium Toru Modlin.

– Przede wszystkim nasze proto miało inne zawieszenie, seryjną skrzynię biegów i brak przedniej szpery. Ale mocno mnie to zmotywowało i szybko dostosowałem się do nowej konstrukcji. Całą sobotę walczyliśmy jak równy z równym z samochodami R5 czy też mocniej zaawansowanymi technicznie autami Proto i lancerami. Sprawiło mi to ogromną radość i muszę przyznać, że cały rajd jechaliśmy bezbłędnie, wyciskając z naszego auta więcej, niż to było możliwe! To bardzo cieszy, bo była to niewiarygodna misja – opowiadał na mecie Wróblewski.

Niezwykle widowiskowe było Kryterium Toru Modlin, nawiązujące nieco do cieszącego się niezwykłą popularnością Kryterium Asów na zakończenie Rajdu Barbórki.

– Postawiliśmy na widowiskową jazdę. Atmosfera była wspaniała! Bardzo się cieszymy, że mogliśmy się tutaj pojawić i podziękować wam wszystkim za to, że byliście z nami przez cały rok. Bawiliśmy się świetnie, a właśnie przecież o to chodzi w tego typu zawodach – skomentował Wróbel.

W Modlinie załoga ORLEN Teamu zajęła piąte miejsce.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze