Bez sił

PIŁKA RĘCZNA \ Dopóki mieli energię, mecz był wyrównany. Łomża Vive Kielce pokonała w Płocku ORLEN Wisłę 31:19 w meczu PGNiG Superligi. Pierwsza połowa dostarczyła kibicom wielu emocji. Ten sezon jest dla Nafciarzy niezwykle trudny. Wszystko przez kontuzje i zakażenia koronawirusem. Z tego powodu w niedzielnym spotkaniu nie mogło wystąpić aż sześciu zawodników
ORLEN Wisły Płock.

W pierwszej połowie mecz był wyrównany, a zawodnicy zeszli na przerwę przy wyniku 14:12 dla gości. – Po zmianie stron mieliśmy duże problemy ze zdobywaniem bramek. Liczba mówi sama za siebie. Bramkarze Vive zrobili różnice. My zdobyliśmy tylko 5 bramek na 17 rzutów. To były bardzo poważne problemy dla nas – powiedział Xavier Sabate.

W drugiej połowie wicemistrzowie Polski rzucili tylko siedem bramek. – Po prostu zaczęło brakować nam sił. Stąd taka wysoka przegrana. Niemniej jednak nie mogę mieć jakichś większych zarzutów do mojego zespołu. Walczyli, dopóki starczyło im sił. W kontekście nauki, musimy wyciągnąć wnioski z dzisiejszego meczu, bo dużo się można nauczyć od takiego klasowego zespołu, jakim jest drużyna z Kielc – dodał szkoleniowiec.

To nie był ostatni mecz ORLEN Wisły Płock w tym roku. – Nie pozostaje nam nic innego, jak zregenerować się i przygotować do ostatniego meczu z Gwardią w Opolu, który odbędzie się w środę. Potem czeka nas przerwa świąteczna, a do treningów, mam nadzieję już w pełnym składzie, wrócimy w styczniu – zapowiedział Sabate.

W tabeli PGNiG Superligi ORLEN Wisła Płock zajmuje dobre, piąte miejsce. Ma również o dwa mecze rozegrane mniej niż prowadzący kielczanie. Dużo lepiej wicemistrzowie radzą sobie w Lidze Europejskiej. W czterech meczach odnieśli komplet zwycięstw i prowadzą w swojej grupie.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze