Chcecie czy nie – Bóg się rodzi!

Strajk Kobiet zjada własny ogon. Jeśli w komentarzach jego zwolenniczek można wyczytać o „totalnym przegięciu” czy „zarżnięciu sprawy”, jasne jest, że ruch dogorywa. To nie zaskakuje, gdyż spektakl samozaorania OSK trwa nie od dziś. Kolędy z proaborcyjnymi tekstami to kulminacja kompromitacji, działania nieracjonalnego, pozbawionego wrażliwości, kompletnej nieznajomości Polaków. Feministki twierdzą, że nikogo nie obrażają, wręcz emanują szacunkiem, choć w ich tekstach roi się od wulgaryzmów, skandalicznych przeróbek słów o Matce Boskiej i ataków na duchownych. Znamiennie brzmi przed świętami Bożego Narodzenia przeróbka „Bóg się rodzi…” na: „W bólu rodzić nie będziemy dzieci chorych i niechcianych”. Polacy na szczęście wciąż opowiadają się po

     
85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze