Tygrysek w skarpetkach

Polityka

Mierzył wysoko, ale to nie wystarczyło, by został prezydentem. Skończyło się jak zwykle, a nawet jeszcze gorzej – 2,36 proc. Mimo tej klęski Władysław Kosiniak-Kamysz w polityce trzyma się nieźle.

Jego partia miała swoje pięć minut, kiedy Waldemar Pawlak był premierem. Od tamtej pory balansują na progu 5 proc. Już przyzwyczailiśmy się, że chociaż sondaże na to nie wskazują, to i tak zawsze uda się przekroczyć próg wyborczy. Pracowity, jak wół w bajce Krasickiego, Kosiniak-Kamysz niedawno pozbył się swojego niedawnego sojusznika i koalicjanta Pawła Kukiza. O okolicznościach tej frondy napisano już wiele, skupmy się zatem na tym, co zyskał prezes i jego ugrupowanie.

Przede wszystkim to, że teraz mogą wiązać się z 

     

38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze