Album o najodważniejszym człowieku na świecie

fot. Archiwum Jarosława Wróblewskiego/d
fot. Archiwum Jarosława Wróblewskiego/d

WYWIAD \ Z Jarosławem Wróblewskim, autorem książki „Rotmistrz”, rozmawia Sylwia Krasnodębska

Zobaczyłem, jak komuna blokowała jego pamięć. Nie ma ciała, nie ma grobu i nie mogło być o nim artykułów w prasie, książek, wystaw, filmów czy spektakli... A Witold Pilecki mimo to powrócił w chwale.

Był Pan znawcą historii Witolda Pileckiego, zanim rozpoczął pracę nad książką „Rotmistrz”. Czy podczas pisania i docierania do materiałów źródłowych dowiedział się Pan czegoś wstrząsającego?

Poznawałem go od lat poprzez wiele rozmów z jego córką Zofią, Jackiem Pawłowiczem, który jest dyrektorem Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Oni mi otworzyli oczy na jego postać. Czytałem teczki z archiwum IPN, książki pisane przez osoby, które go znały. A także to, co napisano

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze