Klapa wielkiego nieroba

Rafał Trzaskowski w ostatnim roku przeszedł prawdziwą huśtawkę nastrojów. Startował niemal z zerowego poziomu i w kilka tygodni zgromadził ogromne poparcie w wyborach prezydenckich – by przez następne pięć miesięcy trwonić ten kapitał. Dzisiaj w zasadzie już wszyscy zapomnieli, że miał on prowadzić własny ruch; chyba nawet ci, którzy się do niego zapisali, nie wiedzą, jak się nazywa. Czysto informacyjnie przypomnę, że Wspólna Polska. W każdym razie Rafał Trzaskowski musiał wrócić do przyziemnych – śmierdzących – spraw. Jakkolwiek perfumować rzeczywistość, do Wisły płyną ścieki, gdy pada deszcz. Z tramwaju na Gocław zostało wspomnienie. Nie wiadomo, co z innymi inwestycjami miejskimi. Jak nie ma się czym pochwalić, to wiadomo – trzeba skupić

62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze