Kosiniak-Kamysz największym przegranym roku 2020

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

WYWIAD \ Z dr. KRZYSZTOFEM KAWĘCKIM, politologiem, rozmawia ADRIAN SIWEK

Z „tygrysa” zostało małe zwierzątko bez pazurków. Te wybory prezydenckie pokazały lawinowy spadek notowań Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jego sen o zostaniu liderem opozycji jest już teraz chyba bezpowrotny – mówi dr Krzysztof Kawęcki.

2020 r. dobiega końca. Kogo możemy uznać za jego zwycięzcę pod względem politycznym?

Myślę, że mimo wszystko za największego zwycięzcę uznałbym prezydenta Andrzeja Dudę, który osiągnął reelekcję. Oczywiście jest to nie tylko jego sukces, lecz także całego obozu Zjednoczonej Prawicy. W kontekście tej lewackiej rewolty, która pojawiła się na ulicach, tym bardziej widać znaczenie zwycięstwa prezydenta Dudy dla pewnej stabilizacji sceny politycznej i przede wszystkim dla obozu rządzącego.

Kogo w 

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze