Muzyka nepalskiej szosy

HIMALAJE \ Migawka z trasy

Wędrując po najwyższych górach świata, trudno o selekcję najciekawszych wspomnień. Będą nimi przecież i pamięć o złowrogich załamaniach pogody, i przeciągająca się w nieskończoność samotność, i sępy latające nad głowami. Okazuje się jednak, że będzie nią także krótka przygoda na przystanku jednej z nepalskich wioseczek.

Hej, Fateh! Pomożesz nam? – ubrany w czarno-szarą kurtkę mężczyzna o wybitnie skośnych oczach woła głośno do przechodzącego ulicą chłopaka.

– Cześć Surya, nie zauważyłem was – przywołany chłopak prędko podchodzi. Po chwili z lekkim niedowierzaniem spogląda na dwójkę mężczyzn nachylających się gdzieś w okolicach rury wydechowej biało-zielonego autokaru. – Ej, co wy robicie?

– Trzeba zapakować

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze