Ucieczka z więzienia

To była najtragiczniejsza ucieczka z więzienia. Wiosną 1923 r. bandyci (z długimi wyrokami) bez wahania zabili trzech strażników.

Czterech skazańców – bardzo młodych, ale mających na koncie wiele brutalnych przestępstw – trafiło do kryminału na warszawskim Mokotowie: Franciszek Nowicki (wyrok 15 lat), Aleksander Dubeńko (dożywocie), Antoni Dębisz (10 lat) i Stanisław Roszkowski (15 lat). Przypadek sprawił, że zostali skierowani do pracy w przywięziennej piekarni. Tam się poznali. Kto był inspiratorem ucieczki? Tego nie wiadomo do dziś.

Skazańcy wybrali noc z 21 na 22 kwietnia 1923 r., czyli sobotę, gdy w piekarni przebywało tylko czterech więźniów pod nadzorem zaledwie jednego strażnika.

Zaatakowali ok. godz. 3.30. Obezwładnili zaskoczonego strażnika, 37-

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze