Marsz spętanych kolorową taśmą

Przykra sprawa. Staliśmy się w dużej części niewolnikami. Czyimi? Oczywiście portali społecznościowych i komunikatorów. Fejsów, twitterów i innych. Czasami widuje się na ulicach miast wycieczki przedszkolaków. Dzieci idą za panią przedszkolanką, trzymając się różnokolorowych szarf. Tu, oczywiście, chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych. My też tak idziemy, tyle że za lewackimi twórcami wspomnianych wyżej portali. Grzecznie, w rządku. Jeśli chcielibyśmy się wychylić, napisać coś przeciw wyznaczanemu przez lewactwo trendowi bądź któremuś z lewackich świętych, za chwilę nas w tym rządku już nie będzie. Zostaniemy zbanowani, wyrzuceni, zablokowani. Na razie nie grozi to karą długoletniego więzienia lub śmierci. Na razie! I jeszcze jedno. Oczywiście

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze