Miał porwać tłumy…

Po przegranych latem wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski rozpoczął tworzenie nowego ruchu. Mówił o wielkiej energii, która się wtedy wytworzyła. Jednak miesiące mijają, a o ruchu jest coraz ciszej. Głośniej zrobiło się w grudniu ub.r., gdy Grzegorz Schetyna stwierdził: „Tego projektu dzisiaj nie ma. Nie funkcjonuje tak jak w kampanii wyborczej, nie przekształcił się w konstrukcję obecną na politycznej scenie”. O to, co dzieje się ze Wspólną Polską, był wczoraj pytany sam Trzaskowski. Prezydent Warszawy, zapytany o konkrety, nie odpowiadał wprost, tylko lawirował. – Nie zapowiadałem ani nowej partii, ani fajerwerków, tylko ciężką pracę, która przygotuje nas do wyborów – podkreślił. I zapewnił, że niedługo „ruch zacznie jeździć po

     

76%
pozostało do przeczytania: 24%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze