Kasa dla sędziego

Korupcja

Maciejowi M. groził przepadek ogromnej sumy i próbował załatwić korzystny wyrok. Dotarł do sędziego Marka Z. Przysługę „wyceniono” na 100 tys. zł.

Bywały w przeszłości skandale korupcyjne z udziałem sędziów, ale sprawy takiego kalibru dawno nie było… Historia zaczęła się od problemów Macieja M., któremu groził przepadek blisko 2 mln zł. Mężczyzna szukał sposobu na załatwienie pozytywnego finału. Pomogła koleżanka Agnieszka K., która znała Bogusława P., a ten miał koneksje w sądzie. Konkretnie – znał Marka Z., swego czasu prezesa Sądu Okręgowego w Przemyślu.

– Bogusław P. ustalił z sędzią, że załatwienie sprawy będzie kosztować 100 tys. zł – stwierdziła Prokuratura Krajowa. Działali cynicznie

     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze