W czasach szarych dałeś nam kolorowe dzieciństwo

Zabierałeś nas na Dziki Zachód i w kosmos. Nauczyłeś purnonsensu i abstrakcyjnego humoru, choć nie stroniłeś też od małpich figli. Wiedzieliśmy, że przygody Tytusa, Romka i A’Tomka to musi być prawda. Bo i my uwielbialiśmy przygody, wybijaliśmy szyby w oknach, które dziwnie złośliwie ustawiały się równiutko na linii lotu piłki. Wiedzieliśmy, jak pachnie latem harcerski namiot. Wiedzieliśmy, że najlepiej smakuje oranżada w proszku z dłoni kolegi. I że najlepiej w kometkę gra się na pustej ulicy, do upartego, aż do zmierzchu. Wiedzieliśmy, że nie jest hańbą zgubić zimą rękawiczkę przy lepieniu bałwana, hańbą jest po niej biadolić. Gdy wracaliśmy na wieczorynkę, podniszczone wigry nie zawsze dotrzymywały sekretu. Zdradzały nas zgięte koło, przekrzywione błotniki, wykrzywiona szprycha.

     
69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze