Policja toleruje wulgarność

I znowu mamy powtórkę z rozrywki, i znowu przy bierności policji, i znowu przy nachalnej aprobacie opozycji. Ulice polskich miast, jak zapowiedziała pewna pani, mają zamienić się w piekło.

We Wrocławiu na czele manifestacji tzw. Strajku Kobiet szedł policjant z czterema gwiazdkami na pagonach. Zapytałem go, dlaczego policja w żaden sposób nie reaguje na skandowane przez dziki tłum wulgarne okrzyki. Przez chwilę popatrzył na mnie, zwiesił głowę i poszedł dalej. A liczbę osób, którym kazano wypie…, trudno było policzyć.

Kiedy jesienią manifestacje zwolenników aborcji sięgnęły zenitu, kiedy na ulicach były tysiące ludzi, policja miała ograniczone pole działania. Rozumiem, że nie sposób było wylegitymować wszystkich łamiących prawo. A dochodziło do karczemnych scen, kiedy

     

37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze