Nudny film o piciu z nudów

fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

KINO \ Przestroga czy igraszka?

Ani to śmieszne, ani to straszne. „Na rauszu” Thomasa Vinterberga z Madsem Mikkelsenem, duński kandydat do Oscara typowany na faworyta w kategorii międzynarodowej, to film, który spłyca dramaty bohaterów i w konsekwencji banalizuje problem alkoholizmu.

Martin (Mads Mikkelsen) to nauczyciel historii, który, wypalony pracą i zmęczony brakiem ekscytacji w związku, szuka sposobu na zmotywowanie się do poszukania satysfakcji w życiu. Z pomocą przychodzą mu trzej koledzy – nauczyciele z tej samej szkoły.

Panowie zaciekawieni twierdzeniem, że 0,5 promila alkoholu we krwi podnosi ponoć samopoczucie i osiągnięcia życiowe, postanawiają dokonać eksperymentu. Wzorując się na niestroniących od alkoholu wielkich tego świata, takich jak Ernest Hemingway czy Winston Churchill,

     

38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze