Napad na pocztę

Uzbrojeni bandyci napadli na urząd pocztowy w Gródku Jagiellońskim pod Lwowem. Bez wahania strzelali – zarówno do pracowników, jak i do ścigających ich policjantów.

Dramatyczne wydarzenia miały miejsce 30 listopada 1932 r. Zegar nie wybił jeszcze godz. 17, ale na dworze panowały już ciemności. W urzędzie pocztowym przy ul. Cmentarnej w Gródku Jagiellońskim (wówczas województwo lwowskie) jeszcze przyjmowano klientów. Nagle do środka wtargnęło ośmiu mężczyzn, wszyscy z bronią w ręku. Od razu zaczęli strzelać. Pierwszy ranny został kasjer Jan Steblecki, którego dwie kule trafiły w nogę. Upadł, ale w zasięgu ręki miał guzik alarmowy, który zdołał nacisnąć. Sygnał syreny usłyszał strażnik Ludwik Kołacz.

     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze