Junta wojskowa zniszczyła system, który sama stworzyła

fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

WYWIAD \ Z PATRYKIEM KUGIELEM, analitykiem w programie „Azja i Pacyfik” Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), rozmawia PAWEŁ KRYSZCZAK

Przeprowadzenie puczu skompromitowało system, który został stworzony przez juntę wojskową, przez co niemożliwy jest powrót do sytuacji sprzed 1 lutego. W tej sytuacji wojsko ma do wyboru oddanie władzy, co wiąże się z utratą bogactwa i wpływów, a część wojskowych z pewnością pójdzie do więzienia. Drugim rozwiązaniem jest utrzymanie się siłą przy władzy za wszelką cenę. Ryzyko rozlewu krwi jest duże, a odwaga tych demonstrujących ludzi jest olbrzymia. Tylko Birmańczycy mogą wywalczyć pełną demokrację. Świat im w tym nie pomoże. Zobaczymy, czy ich odwaga skłoni generałów do ustępstw.

Dlaczego junta wojskowa sprawująca niepodzielną władzę od 1962 r. w Mjanmie dopiero kilka, kilkanaście lat temu podjęła działania zmierzające do demokratycznej

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze