Młotkiem zabił pięć osób

Zamordował konkubinę i dwójkę dzieci, ale pozostał bezkarny. Wkrótce popełnił kolejną makabryczną zbrodnię.

Czesław Musiński (rocznik 1930) pochodził z Zielonej Góry, nie zdołał ukończyć szkoły podstawowej, wcześnie został mężem i ojcem, ale porzucił rodzinę.

W 1963 r. skierowano go do pracy w Żarach. W niewielkim miasteczku mieszkała poznana nieco wcześniej Zofia B. Odwiedził kobietę, przypadli sobie do gustu i szybko… się do niej wprowadził. Był to burzliwy związek, bo Musiński łatwo wpadał w złość, a po alkoholu stawał się wręcz agresywny.

Wiosną 1969 r. kobieta i jej dwójka dzieci (córka z wcześniejszego związku oraz syn Musińskiego) zniknęli. Mężczyzna przekonywał, że konkubina

     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze