Wokół zdrady narodowej

FELIETON \ O działaniach przestępnych przeciw bezpieczeństwu kraju, jakich dopuszczają się ludzie „brzydcy i bezecni”

Zdrada jest, niestety, częścią dziejów Polski. Jasne, że w II wojnie światowej nie doczekaliśmy się Quislinga jak Norwegia czy Pétain jak Francja, a Polacy nie formowali dywizji Waffen SS jak francuskojęzyczni Walonowie w Belgii, niderlandzkojęzyczni Flamandowie w tymże Królestwie Belgii czy Holendrzy – ale jednak zdrady rodaków na przestrzeni wieków szły za polską historią niczym cień.  

Pomyślałem, że napiszę o zdradzie, bo akurat w dniu, w którym piszę te słowa, 23 marca, przypada 253. rocznica jakże niechlubnego wydarzenia, gdy Senat Rzeczypospolitej wezwał, o hańbo!, rosyjskie wojska, aby obcą ręką stłumić konfederację barską. Ta nieokrągła rocznica przypomniała mi o tym wstydzie końca I Rzeczypospolitej

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze