Ideologia komórek rakowych

FELIETON \ O istocie postępu, jego wyznawcach oraz o tym, czego najbardziej się oni boją

Otacza nas zewsząd „progresywny postęp”. Wiem, wiem – masło maślane. Ale wyznawcy postępu pewnie by się z takiej definicji ucieszyli, bo to, do czego oni dążą, to postęp szczególny, wyjątkowy, z niczym nieporównywalny. Chciałoby się do tych fanatyków postępu powiedzieć słowami Edwarda Abbeya, amerykańskiego pisarza (żył w latach 1927–1989): „Rozwój dla samego rozwoju – to ideologia komórek rakowych”. No właśnie. Jak ktoś wsiadł na rower postępu, to musi, za przeproszeniem, pedałować i pedałować cały czas, bo inaczej rower najpierw zwolni, a potem się przewróci. A przecież rower postępu przewrócić się nie może, dla dobra ludzkości oczywiście.

Skądinąd ów amerykański eseista i prozaik jest autorem innej złotej myśli, którą zacytuję w języku

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze