Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kiedy słowa tracą znaczenie

Dodano: 17/01/2018 - numer 1927 - 17.01.2018
Emmanuel Macron chętnie poucza Polskę w kwestii praworządności, zasad demokracji i wolności obywatelskich. Jak ważne to wartości dla francuskiego prezydenta, pokazała jego wizyta w komunistycznych Chinach. Zachwycony przyjęciem, z jakim się tam spotkał, odwdzięczył się gospodarzom, deklarując ni mniej, ni więcej: „Siłą waszego kraju jest również fakt, że istnieje miliard ludzi, którzy mają wolność myślenia, tworzenia i działania”. Cóż, jak widać, chińska wolność – dobra, polska – zła. Niejaki Kali w powieści Henryka Sienkiewicza zdaje się myślał podobnie. A że chińska krowa jest bardziej dojna i Paryż zabiega o wyrównanie niekorzystnego bilansu handlowego z Państwem Środka i miliardowe kontrakty dla francuskich firm, to i sympatia większa. I nawet nie ma tu przymykania oczu na prawa
     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze