Tusk mówi, sąd słucha

W piątek Donald Tusk zaskoczył widzów TVN, gdy sam z siebie w ostatnim słowie zaczął mówić o Sławomirze Nowaku jako więźniu politycznym. I choć nie udało się zrobić z Nowaka polskiego Nawalnego, a pod bramą aresztu na Białołęce nie pojawiły się demonstracje obrońców praw człowieka i lekarzy, wygląda jednak na to, że przekaz dotarł tam, gdzie miał. W poniedziałek po decyzji sędzi związanej z opozycją Sławomir Nowak opuścił areszt. Ponieważ ostatnio dochodzi do tarć w koalicji rządzącej, zaczęto zwracać uwagę na to, że śledztwo nie było wzorem skuteczności, skoro areszt trwał tak długo. Reforma sądów okazuje się daleka od sukcesu (tu dobił nas jeszcze wyrok w sprawie Polska Press z tego samego dnia). Przebudzenie okazuje

     

89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze